Strzały w hotelu, w którym przebywał prezydent Donald Trump.
I choć United States Secret Service zareagowała błyskawicznie, najważniejsze pytanie brzmi zupełnie inaczej:
jak uzbrojony sprawca w ogóle znalazł się tak blisko miejsca pobytu prezydenta USA?
To nie jest detal proceduralny.
To fundament ochrony VIP.
Profesjonalizm służb nie zaczyna się w momencie oddania strzałów.
Profesjonalizm zaczyna się dużo wcześniej:
rozpoznaniem zagrożeń,
kontrolą dostępu,
szczelnością stref bezpieczeństwa,
eliminacją ryzyka zanim padnie pierwszy strzał.
Dziś niezależne media w USA zadają bardzo niewygodne pytania.
Bo szybka reakcja po incydencie nie może przesłonić możliwych błędów prewencyjnych.
Jeżeli w państwie dysponującym jednymi z najlepszych służb ochronnych świata dochodzi do takiego zdarzenia — to jest sygnał ostrzegawczy dla wszystkich systemów bezpieczeństwa na świecie.
W bezpieczeństwie najgroźniejsze nie są same ataki.
Najgroźniejsze są luki, które umożliwiają ich przeprowadzenie

