ZNALEZIONY PENDRIVE? NIE PODŁĄCZAJ. ZGŁOŚ.
MAŁY PENDRIVE-DUŻE RYZYKO.
Pendrive leżący na biurku, w sali konferencyjnej, na parkingu albo w korytarzu może wyglądać zupełnie niewinnie.
Mały przedmiot.
Kilka gramów plastiku i metalu.
A czasem — wejście do całej sieci organizacji.
Nie każdy nośnik danych jest przypadkowo zgubiony. Zdarza się, że taki pendrive zostaje celowo podrzucony, aby ktoś z ciekawości podłączył go do komputera. A wtedy wystarczy chwila nieuwagi, aby narazić firmę, urząd, instytucję albo zespół na poważny incydent bezpieczeństwa.
Dlatego zasada jest prosta:
nie podłączamy nieznanych nośników,
nie sprawdzamy „co tam jest”,
nie ryzykujemy z ciekawości.
Znaleziony pendrive należy przekazać właściwej osobie — administratorowi, przełożonemu, inspektorowi bezpieczeństwa albo działowi IT.
Bo w bezpieczeństwie informacji ciekawość nie zawsze jest zaletą. Czasem jest dokładnie tym, na co liczy przeciwnik.
Nie wszystko trzeba mówić.
Nie wszystko trzeba otwierać.
Nie wszystko trzeba podłączać.

