Strona główna » To nie jest jeszcze zapowiedź „końca świata”
To nie jest jeszcze zapowiedź „końca świata”, ale jest to sygnał bardzo groźnej fazy kryzysu. Gdy przywódca największego mocarstwa stawia ultimatum i używa tak skrajnych sformułowań, rośnie ryzyko błędnej kalkulacji, dalszej eskalacji i chaosu politycznego.
Świat to widzi: Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża przypomina o regułach wojny, a w Europie słychać coraz więcej głosów ostrzegających przed skutkami tej wojny dla bezpieczeństwa międzynarodowego.
Dla Europy i Polski wniosek jest trzeźwy. Każdy taki komunikat oznacza większą niepewność, presję na ceny energii, napięcie na rynkach i konieczność jeszcze poważniejszego myślenia o własnej odporności.
W takich chwilach nie potrzeba histerii. Potrzeba realizmu, spokoju i przygotowania. Bo bezpieczeństwo państwa buduje się nie wtedy, gdy kryzys już wybucha, lecz wcześniej.