PREZYDENT I IMPERIUM
Czy w XXI wieku można oddzielić władzę od kapitału?
Postać Donald Trump od lat pokazuje, że granica między światem polityki a wielkiego biznesu może się zacierać – a czasem wręcz znikać. Z jednej strony urząd Prezydenta Stanów Zjednoczonych, z drugiej – rozbudowane imperium finansowe oparte na marce, nieruchomościach i globalnych wpływach.
To nie jest tylko kwestia majątku.
To pytanie o mechanizm władzy.
Czy decyzje państwowe mogą pozostawać całkowicie niezależne od interesów prywatnych?
Czy globalna marka może wzmacniać pozycję polityczną – czy ją ograniczać?
Gdzie kończy się przywództwo, a zaczyna zarządzanie wpływami?
Dzisiejszy świat pokazuje jedno:
władza to już nie tylko urząd – to także kapitał, marka i zdolność oddziaływania.
A to oznacza, że bezpieczeństwo państw coraz częściej zależy nie tylko od armii i sojuszy, ale również od tego, kto i w jakim zakresie kontroluje przepływ pieniędzy, informacji i wpływów.
Czy demokracja jest na to gotowa?

