10 największych naruszeń bezpieczeństwa danych 2017

Rok 2017 odszedł do historii. Początek stycznia to tradycyjnie już czas podsumowań, a także formułowania prognoz na nadchodzące miesiące. Nie inaczej jest w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. Jak zatem było? Co przyniesie najbliższa przyszłość? Jeżeli przyjrzeć się ilości ataków, z którymi zmagaliśmy się w ostatnim czasie, można być niemal pewnym, że cyberprzestępcy jeszcze rozwiną skrzydła. Do tego hakerzy najprawdopodobniej dołożą starań, aby je udoskonalić.

Miniony rok wyraźnie dowiódł nam, jak kreatywnymi specjalistami są autorzy wirusów. Szczególnym utrapieniem okazał się malware, który szyfrował dane ofiary, oczekując okupu za ich przywrócenie. Bezpieczeństwo danych nadwyrężali jednak nie tylko hakerzy, ale i sami użytkownicy, których wpadki doprowadziły do wycieku sporej ilości informacji.

Poznajcie liderów. Oto 10 największych naruszeń danych, do których doszło w minionym roku:

  1. WannaCry, czyli ransomware, który dał się we znaki zarówno prywatnym użytkownikom, jak również wielu istotnym elementom infrastruktury publicznej – w ataku z 12 maja 2017 roku ucierpiały m.in. dane rosyjskiego MSW oraz brytyjskich szpitali
  2. Petya / NotPetya / GoldenEye czyli jeszcze bardziej rozbudowana wersja ransomware WannaCry
  3. NSA czyli amerykańska wewnętrzna agencja wywiadowcza została zaatakowana przez hakerów grupy The Shadow Brokers. Przez atak wyciekło 100 GB poufnych informacji
  4. WikiLeaks Valut 7 – przez ten wyciek ujawniona została tajna dokumentacja używana przez CIA
  5. Deep Root Analytics przez przypadek ujawnia 198 milionów rekordów amerykańskich wyborców. Dane były przechowywane na niezabezpieczonym serwerze Amazon
  6. Przez usterkę Cloudflare wyciekły dane klientów Uber, OKCupid oraz 1Password
  7. Przez włamanie do Equifax ujawnione zostały dane osobowe 143 milionów klientów. Głównie dotyczyło to osób z USA, Wielkiej Brytanii i Kanady
  8. Uber ukrył naruszenie danych. Przez to wyciekły informacje o 57 milionach klientów
  9. Kolejny wyciek danych. Tym razem Bell Canada, który został zaatakowany przez hakerów. Żądali od przedsiębiorstwa zapłaty, a gdy ta odmówiła zapłaty opublikowali niektóre informacje
  10. Uniwersytety i organizacje powiązane z rządem USA czy Deloitte i Virgin America nie uniknęły włamań

Ransomware WannaCry dał się we znaki zarówno prywatnym użytkownikom, jak również wielu istotnym elementom infrastruktury publicznej.

Jak widać lista jest duża. Niestety takie naruszenia danych czy cyberataki będą chlebem powszednim także w kolejnym roku. Hakerzy ciągle tworzą nowe niebezpieczne aplikacje i szukają luk w oprogramowaniu, aby zdobyć informacje w nielegalny sposób. Coraz częściej możemy przeczytać o wyłudzeniu haraczy za odszyfrowanie danych. Musimy więc być czujni. Nie możemy otwierać przypadkowych załączników od niezaufanych osób. Zalecane jest także unikanie nieznanych stron internetowych, które mogą wzbudzać podejrzenia. Przede wszystkim należy także stosować oprogramowanie, które zabezpieczy nasz komputer przed atakami hakerów. Programy Bitdefender oferują pakiety ochrony dostosowane do każdej grupy klientów, od indywidualnych, przez małe firmy i duże korporacje – powiedziała Natalia Kowalska, promotor marki Bitdefender w Polsce.

Czy liczba zagrożeń wzrośnie w 2018 roku?

Niestety liczba wirusów bądź wycieków danych może być z roku na rok coraz większa. To za sprawą hakerów, którzy próbują stworzyć niebezpieczne aplikacje coraz bardziej odporne na działanie oprogramowania antywirusowego. Eksperci Bitdefender twierdzą, że w nadchodzącym roku możemy spodziewać się wielu cyberataków opartych o wyłudzenia pieniędzy. Na takiej zasadzie działały przecież WannaCry, Petya, NotPedya czy GoldenEye. Wiele przedsiębiorstw wolało opłacić haracz niż utracić cenne dane, które mogą być o wiele droższe niż wymagana przez hakerów opłata. Przewiduje się także, że niebezpieczne oprogramowanie może uderzyć w niezałatane luki w urządzeniach IoT, które niestety mają spore problemy z odpowiednim zabezpieczeniem. Chodzi między innymi o słabe metody uwierzytelniania. Co gorsza, np. uwierzytelnianie dwuskładnikowe jest obecnie praktycznie nieużywane. Na takie wpadki czekają hakerzy. Dla producentów złośliwego oprogramowania jest to dobry biznes. Szczególnie, że popularne obecnie kryptowaluty sprawiają, że hakerzy są praktycznie niewykrywalni przez służby bezpieczeństwa.

Czy taki czarny scenariusz czeka nas w przyszłym roku? Obyśmy się mylili. Warto jednak wspomnieć przysłowie, które mówi, że „przezorny dwa razy ubezpieczony”. Dlatego też zalecamy stosowanie oprogramowania antywirusowego, a przede wszystkim rozsądnego korzystania z sieci internetowej. To podstawa bezpieczeństwa danych, które przechowujemy na dyskach twardych.

Źródło: www.egospodarka.pl

Udostępnij: