SAFE NIE JEST PREZENTEM. TO DŁUG. ALE JESZCZE DROŻSZA MOŻE BYĆ ZWŁOKA.
Program SAFE to do 150 mld euro pożyczek na pilne inwestycje obronne, a Polska może sięgnąć po około 43,7 mld euro — najwięcej w całej UE. Po prezydenckim wecie spór przestał być już tylko sporem o ustawę. Stał się sporem o czas, tempo i zdolność państwa do szybkiego wzmacniania obronności. 
Można uczciwie dyskutować o kosztach, odsetkach i ryzyku politycznym. Nie można jednak udawać, że bezpieczeństwo da się zbudować bez decyzji, bez pieniędzy i bez przyspieszenia. SAFE powstał właśnie po to, by finansować m.in. amunicję i rakiety, systemy antydronowe, ochronę infrastruktury krytycznej, cyberzdolności, mobilność wojskową oraz obronę powietrzną i przeciwrakietową — czyli to, czego państwo frontowe nie powinno odkładać na później. 
Dlatego SAFE nie jest ani zbawieniem, ani zdradą. To narzędzie. Można je wykorzystać mądrze albo zmarnować politycznie. Jedno jest pewne: w obecnej sytuacji coraz większym zagrożeniem staje się nie sam koszt długu, lecz koszt spóźnienia.
#SAFE#Bezpieczeństwo#Polska#Obronność#TarczaObronna#Europa#NATO

