Strona główna » Polska nie może już myśleć kategoriami czasu pokoju

Słowa premiera
#DonaldTusk o zagrożeniu ze strony Rosji „w perspektywie miesięcy, a nie lat” wywołały polityczne spory, ale sama diagnoza brzmi dziś realistycznie.

Rosja od dawna prowadzi działania wykraczające poza klasyczną wojnę: cyberataki, sabotaż infrastruktury, dezinformację, presję migracyjną i operacje psychologiczne. Polska znajduje się dziś na pierwszej linii tej konfrontacji.

Zapowiedź budowy nowoczesnych zdolności dronowych należy ocenić pozytywnie. Wojna na Ukrainie pokazała, że drony, sztuczna inteligencja i walka elektroniczna zmieniają współczesne pole walki. Polska powinna szybko korzystać z tych doświadczeń.
Problem jest jednak głębszy.

Nie wystarczy kupić drony, jeśli państwo nadal funkcjonuje według schematów bezpieczeństwa z minionej epoki. Dotyczy to również systemu ochrony informacji niejawnych, który w wielu obszarach nie nadąża za realiami cyberwojny, operacji wpływu i zagrożeń informacyjnych XXI wieku.

Dzisiejszy konflikt może rozpocząć się nie od czołgów na granicy, ale od cyberataków, chaosu informacyjnego, paraliżu infrastruktury krytycznej i osłabiania morale społeczeństwa.

Polska potrzebuje dziś nie tylko silnej armii, ale nowoczesnego systemu bezpieczeństwa państwa.

Największym błędem byłoby uznanie, że to problem odległy. Historia pokazuje, że państwa przegrywają wtedy, gdy zbyt długo ignorują realne zagrożenia.